Frajda z poznawania instrumentu, czyli o nauce gry[WYWIAD I KONKURS]

Dzieci codziennie uczą się czegoś nowego i poznają nowe rzeczy, w końcu nadchodzi taki moment, że odkrywają w sobie różne pasje. Czasami może to być muzyka. Kiedy posłać dziecko na lekcję muzyki? Jak nie zgasić w dziecku zapału?

Do rozmowy o muzyce i jej nauce zaprosiłam Piotra Truchel. To trójmiejski muzyk (Absyntia, Pete True, Glony, The Osovians, Eurazja oraz inne), producent, autor tekstów a także nauczyciel w szkole gitarowej „Silver Guitar School” w Gdańsku Osowej.

piotr truchel, silver guitar school
Piotr Truchel Fot. Aleksander Domański


Anna Polcyn - Kiedy najlepiej zapisać dziecko na lekcje gry na instrumencie?
Piotr Truchel - Z reguły dzieci zaczynają naukę w wieku 6 lub 7 lat.

AP- Ile lat miał Twój najmłodszy uczeń?
PT - Najmłodszy miał 5 lat i od 3 lat uczy się u mnie z powodzeniem.  Na zajęcia przychodzą ludzie w różnym wieku: dzieci, młodzież i osoby w wieku średnim czy nawet starsze.  Uważam, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie nauki. Jeżeli zawsze chciałeś/aś spróbować nauczyć się grać to na pewno warto pójść w tym kierunku.

AP - Od czego zaczyna się naukę gry na gitarze?
PT - Są różne szkoły i metody. U mnie zazwyczaj zaczynamy od poznania budowy instrumentu, odpowiedniego ułożenia postawy ciała i dłoni. Prostych ćwiczeń i melodii, rytmu, czytania nut oraz innych zapisów gitarowych np. tabulatur, nauki łatwych piosenek np. na kilku akordach, strojenia gitary.




AP  - Po jak długim okresie nauki można powiedzieć, że już się umie grać na gitarze, a nie tylko wystukiwać dźwięki?
PT - Wszystko zależy od konkretnych uwarunkowań i osobistego zaangażowania w naukę gry na instrumencie.  Progres zależy od wielu czynników, np. dobrego nauczyciela, odpowiedniego podejścia rodziców, częstotliwości ćwiczeń w domu, ale i nie tylko. Dla jednej osoby to, że potrafi się „grać na gitarze” może oznaczać, że jest się w stanie zagrać piosenki przy użyciu kilku akordów ze śpiewnika i to im wystarczy. Dla kogoś innego jest to dopiero początek drogi, bo chce być w przyszłości profesjonalnym instrumentalistą. Tak naprawdę nawet bardzo doświadczeni gitarzyści czy muzycy w ogóle, chociaż może głośno o tym nie mówią, często sami poznają nowe rzeczy, starają się być sprawniejsi np. technicznie lub kompozycyjnie.

AP - Czy zdarzył Ci się uczeń, którego granie na gitarze było bardziej ambicją czyjąś, a nie jego samego (rodziców, bo znajomi grają, bo fajnie móc powiedzieć, że umiem, ale mnie to nie satysfakcjonuje)?
PT - Zdarzały się takie przypadki, ale były raczej pojedyncze.  Czasem jest tak, że w trakcie procesu nauczania jedna umiejętność i talent dziecka przyćmiewa inne predyspozycje. Pamiętam, że jeden mniej więcej 8 letni, chłopiec nie był w stanie usiedzieć na miejscu z instrumentem dłużej niż 15 minut, po czym zazwyczaj zaczynał biegać z gitarą w kółko po pokoju i krzyczeć coś w stylu „Oł je, bejbe, bejbe”. Zapewne podpatrzył to gdzieś w TV lub usłyszał na jakimś nagraniu i wykonywał przy tym różne kombinacje ruchowe.  Trochę też za moją namową, z tego, co mi wiadomo, rodzice zapisali go potem na zajęcia taneczne, co podobno okazało się strzałem w dziesiątkę. W niedługim czasie taniec stał się jego hobby, który kontynuuje do dzisiaj.

AP - Po czym poznać dobrego gitarzystę?   
PT - Na pewno po tym, że słyszy dobrze to, co sam gra i to, co grają inni, np. na próbach czy koncertach. Wszelkiego rodzaju jam session są dobrym sprawdzianem umiejętności i tzw. feelingu. Do tego wszystkiego dochodzą na pewno odpowiednie umiejętności techniczne, artykulacja dźwięków, umiejętność zbudowania kompozycji na wybranej progresji akordów czy dopasowania się do konkretnej stylistyki.  Również techniczna znajomość instrumentu i jego możliwości, ustawień i parametrów. To samo dotyczy wzmacniacza, na którym się gra jak i niuansów związanych z kontrolą instrumentu i efektów podczas grania.  Wszystko tez zależy od stylu gry, który się preferuje. Niektórzy gitarzyści potrafią tworzyć genialne riffy, niektórzy solówki, a niektórzy łączą oba te elementy ze świetnymi kompozycjami i ci ostatni są chyba najlepsi, bo przez to bardziej wszechstronni.

AP - Jakie miałbyś rady dla młodych muzyków?
PT - Żeby byli konsekwentni w tym, co robią i co chcą osiągnąć, żeby się nie poddawali a to, że ma się na początku, np. słabszą gitarę czy sprzęt nie definiuje w żadnym przypadku talentu czy ogólnych umiejętności.  Z czasem człowiek nabiera hartu ducha i większej pewności siebie. Po zwycięstwach, ale też po porażkach, ilości powtórzeń danego motywu czy utworu, który w końcu opanowuje się do perfekcji, również po dużej ilości zagranych prób czy koncertów – stajemy się coraz lepsi.  Ważne żeby samemu sobie odpowiedzieć na pytanie czy to, co robię faktycznie sprawia mi radość, czy chciałbym się rozwijać w tym kierunku, a potem po prostu robić to w swoim tempie.  Nie musisz być od razu wirtuozem, żeby cieszyć się muzyką i jej odkrywaniem.  To jest właśnie ta frajda, która płynie z poznawania instrumentu.



AP - Jak Ty, jako muzyk radzisz sobie, w tym trudnym teraz dla wszystkich okresie?
PT - Prowadzę lekcje online, ale powoli jak to się teraz mówi „odmrażam” normalne zajęcia, oprócz tego modernizuje swój dom w Gdańsku Osowej, w którym mieszkam.  Chodzi tu w dużej mierze o nowe pomieszczenia do zajęć muzycznych czy nagrań studyjnych. Tworzę i rejestruję nowy materiał na kolejne płyty, także w zaprzyjaźnionych studiach zewnętrznych.  Na przyszły rok planuję warsztaty plenerowe i klubowe występy uczniów mojej szkoły, oprócz tego robię mnóstwo innych rzeczy.  Nie narzekam, staram się z podniesioną głową iść do przodu.  Oczywiście zapraszam wszystkich zainteresowanych na zajęcia.

Szczegóły konkursu na FB widzępodwójnie

Komentarze

  1. Ciekawy wywiad. Nie znałam wcześniej tego człowieka, ale po tej rozmowie widać, że jest pełen pomysłów i pasji a takich ludzi trzeba cenić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba cenić i słuchać ;) Zapraszam do udziału w konkursie, który jest na moim blogu i można wygrać płytę Piotra ;)

      Usuń
  2. Ciekawy wywiad. O tym artyście nie słyszałam wcześniej. Widzę że teraz wszystko przeniosło się do internetu nawet nauka gry i super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie czasy, że wszystko za pomocą internetu da się zrobić :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny i ciekawy wywiad. Nie jest to może jeden z moich ulubionych artystów,ale zawsze warto przeczytać o jego drodze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mąż uczy się grania na gitarze. Muszę mu pokazać twój post.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam, że wywiady ostatnio są bardzo popularne na blogach. I bardzo dobrze, bowiem stali czytelnicy mają jakąś odmianę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wszelkie instrumenty ze strunami: od harfy, przez gitarę po skrzypce i kontrabas. Dla mnie mają niesamowitą głębię brzmienia. Kiedyś nawet chciałam się nauczyć grania, ale na chceniu się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wywiad. Moje dzieci miały taki moment, że interesowały się grą na gitarze, ale szybko im przeszło. Bardziej jednak ciągnie ich do plastycznych zajęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dobrze, że nic na siłę nie kazałaś. Może rośnie nowe pokolenie malarzy, kto wie :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy wywiad :) Dużo nowych informacji i treści, które można sobie przyswoić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Prezenty handmade. Gdzie warto kupić

Historia imienia, czyli jak wybrać imiona dla bliźniaków?

24 gry i zabawy dla dzieci i dorosłych. Zabawy w domu i na podwórku