Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

Zwierzęta i dzieci, czyli jak ugryźć ten temat, żeby on nas nie pogryzł

Obraz
„Mamo, ja chcę kotka”, „Mamo, a kiedy będziemy mieli pieska? Królika? Chomika i słonia?”. W pewnym momencie każdy rodzic musi stawić czoła tym prośbom. Pytanie tylko jak na nie odpowiemy. Czy stać nas na zwierzę? Zwierzę to duży wydatek. I nie chodzi tu tylko o jedzenie, zabawki, żwirek/klatkę (w zależności od gatunku). To także pieniądze wydane na okresowe szczepienia, kastracje, ewentualne leczenie w trakcie choroby. Niestety nawet, jeżeli mamy pieniądze, to nie możemy jeszcze z pełną odpowiedzialnością odpowiedzieć, że nas stać. Ważna jest także odpowiedź na pytanie czy będziemy mogli zwierzęciu poświęcić odpowiednio dużo czasu. Jeżeli ciągle jesteśmy poza domem, skazujemy zwierzaka na samotną egzystencję, a nie szczęśliwy dom. A także czy nasze mieszkanie ma odpowiedni metraż – duży pies i małe mieszkanie w bloku, to nie najlepsze rozwiązanie. Ile zwierząt? Jeden pies – ok. Jeden kot – może być. Rybka – byle nie w szklanej kuli. Jednak, jeżeli marzy nam się szynszyl, świ

Rozszerzamy dietę

Obraz
Od kiedy zacząć rozszerzanie diety? Czwarty czy szósty miesiąc? Co podać najpierw? Czy samo mleko wystarczy? Dlaczego nie chce jeść? Czemu nie robi kupy? Te i milion innych pytań często towarzyszy mamom przy rozszerzaniu diety malucha. Ja postaram się nieco rozwiać wątpliwości i nakreślić ścieżkę po świecie smaków.   Kiedy dzieci mogą jeść same, chętniej poznają różne smaki. To zacznijmy od początku. Przyjęło się, że powinniśmy rozszerzać dzieciom dietę od szóstego miesiąca życia, jeżeli karmimy piersią i od czwartego miesiąca, jeżeli karmimy mlekiem modyfikowanym. Ja zaczęłam, a właściwie moje twixy, przygodę z jedzeniem od prawie piątego miesiąca. Kupować czy gotować? Słoiczki i kaszki do zalania, to świetne wynalazki, gdy się spieszymy. Jednak to nie samo, co domowy obiad. Sama przestawiła dzieci na mleko modyfikowane, a teraz poucza... może i źle to brzmi...ale. Robienie obiadków samemu, to jak zauważyłam paradoksalnie oszczędność czasu. Po pierwsze mniej grymaszenia, b

8 zabaw ruchowych dla dzieci. Zabawy w domu

Obraz
Nadchodzi jesień i coraz częściej zamiast na dworze bawimy się w domu (ach ten deszcz…). Z moimi szkrabami wymyśliłam kilka zabaw, kilka znałam i zmodyfikowałam. Mam nadzieję, że i Wam i Waszym dzieciom też się spodobają tak bardzo jak nam! Ciuchcia naśladuje Z moimi dziewczynami bardzo lubimy zabawę w „Jedzie pociąg”, ale ileż można jeździć po całym domu śpiewając w kółko to samo. Postanowiłam nieco zmienić zasady zabawy. W naśladującej ciuchci pierwsza osoba, prowadząca pociąg, jest osobą wykonującą jakiś ruch (np. idziemy wolno jak żółw albo klaszcze dłońmi w górze albo idzie i dwa razy obraca się w kółko, inwencja dowolna, ogranicza tylko wyobraźnia). Kolejne osoby naśladują pierwszą. Następnie ta osoba idzie na koniec i kolejna pokazuje swoje ruchy i tak aż do… kiedy się chce. Zabawa rozbudza wyobraźnię, uczy koncentracji i poprawia koordynację ruchową. Lustrzane odbicie To zabawa nieco podobna do tej powyższej, ale może być jej jeszcze inny wariant. Można naśladować to